Blog

26.09.2020 , 23:08 , aktualizacja: 28.09.2020 , 17:01

Pandemia możliwości czyli szkolenia on – line

Jeśli jesteś specjalistą w jakiejś dziedzinie i masz świadomość, że ciągły rozwój jest naprawdę ważny to jestem niemal w stu procentach pewny, że w przeciągu ostatnich kilku miesięcy przeglądałeś internet w poszukiwaniu ciekawych możliwości jakie dają szkolenia on - line. Na dzień dzisiejszy w sieci możesz znaleść praktycznie wszystko. Ogrom darmowej wiedzy na wszelakie tematy oraz ocean możliwości jakie daje nam dziś internet może zrobić z Ciebie eksperta w każdej dziedzinie jeśli tylko poświęcisz danemu tematowi odpowiednią ilość czasu. Warto jednak wcześniej nieco „przefiltrować” te wszystkie otaczające nas informacje i wybrać to co najbardziej wartościowe. Czas pandemii podkreślił nam wszystkim formę płatnych szkoleń, które moim zdaniem coraz poważniej należy brać pod uwagę. Czy zatem kursy on - line to przyszłość… a może już teraźniejszość zdobywania nowej wiedzy? Przyjrzyjmy się temu tematowi nieco bliżej.

„Przeżyją” ci, którzy się przystosują…

Od kilku miesięcy jesteśmy w nieco innej rzeczywistości. Być może to jakiś spisek, być może bunt natury…prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy jaka jest prawda. Niektórzy z nas mają przymusowy urlop, inni zaś nieoczekiwanie jeszcze więcej pracy w warunkach domowych. Jakkolwiek by nie było nikt nie spodziewał się tak dziwnych czasów jakich właśnie doświadczamy. Jako ludzie nie bez powodu jesteśmy najbardziej uniwersalnym gatunkiem potrafiącym radzić sobie w najdziwniejszych rejonach świata oraz trudnych sytuacjach. Nie inaczej jest i tym razem aczkolwiek pandemicznym normom daleko moim zdaniem do ekstremum. Czy spośród tych wszystkich otaczających nas obostrzeń można wyciągnąć jakieś plusy? W jaki sposób możesz wykorzystać ten specyficzny czas? Zapewniam Cię, że oprócz zrobienia porządków w całym mieszkaniu, garażu oraz piwnicy możesz wykorzystać ten okres do rozwoju osobistego i będzie to inwestycja długoterminowa jeśli podejdziesz do tego z głową.

Kilka dni temu z ciekawości przeglądałem internet aby sprawdzić nieco rynek różnorakich szkoleń w wersjach on – line. Były to poszukiwania głównie w dziedzinie fizjoterapii ale nie omieszkałem sprawdzić również innych branży. Szperałem tu i tam ponieważ sam aktualnie jestem podczas nagrywania własnego wideo kursu o nazwie „Testowanie reaktywności nerwowo – mięśniowej” skierowanego głównie do fizjoterapeutów stawiających swoje pierwsze kroki w diagnostyce neurologicznej. Po odwiedzeniu kilku stron ze szkoleniami zrobiłem wielkie oczy…sporo osób z mojej branży odrobiło lekcje w czasie kiedy nie mogliśmy przyjmować pacjentów w gabinetach. Z jednej strony byłem pozytywnie zaskoczony, że tak dużo można znaleść z drugiej zaś miałem jakieś wrażenie, że nagle wszyscy wpadli na ten sam pomysł a wtedy wiadomo jak to się kończy. Najbardziej zmartwiło mnie to, że sporo z tych materiałów było krótkimi, ogólnymi poradnikami za niewielką kwotę i miałem wrażenie, że ktoś chce zrobić cokolwiek aby tylko sprzedać usługę. Nie wiem ile osób faktycznie korzysta z tych poradników ale mam nadzieję, że nie popsujemy sobie tym naszego rynku. Nie zawsze dostrzegam w takich materiałach minusy ale zbyt dużo było tego na sprawdzonych przeze mnie stronach. Prostszą sprawą jest oczywiście znalezienie takiego kursu od osoby, którą w jakiś sposób już znamy przynajmniej z internetu lub mieliśmy okazję uczyć się od niej np. na żywo w przeszłości. Podsumowując powyższe…w wielu branżach okazało się, że pracę można wykonywać zdalnie bez utraty jej jakości. Wiele firm informatycznych zrezygnowało z wynajmu biur i wysłało swoich pracowników do pracy w domu. Bardzo wiele osób i firm na świecie pomimo globalnego paraliżu musiało działać i komunikować się on – line. Być może całe to zamieszanie było nam trochę wszystkim potrzebne i zmusiło nas do nowych rozwiązań.

A co na to fizjoterapia?

Musimy zacząć od tego, że nie każdą wiedzę da się przekazać za pomocą tylko audio i wideo. Mam tu oczywiście na myśli takie elementy jak np. masaż i terapia manualna chyba, że ktoś już ma o tym pojęcie a szkolenie traktuje jako przypomnienie czy usystematyzowanie swojej wiedzy. Będąc na miejscu pacjenta napewno nie chciałbym poddać się terapii manualnej u terapeuty, który uczył się przez dwa weekendy terapii manualnej przed ekranem komputera po czym zaczął praktykę w branży. Na szkoleniach stacjonarnych z tego typu elementów naturalnie na początku musimy wiedzieć sporo rzeczy w teorii, którą  następnie sprawdzamy i uczymy się wdrażać praktycznie. Jest to jednak zdecydowanie krótszy bądź dłuższy proces.

Wideo kurs w formie tylko i wyłącznie wykładowej czyli dobrze przygotowana prezentacja i dodatkowy komentarz moim zdaniem może być bardzo cenny. Tym jednym zdaniem zdecydowanie potwierdzę, że jestem za…ok ale co z formą wideo gdzie fizjoterapeuta pokazuje coś na sobie lub na pacjencie? Tak jak wyżej…to zależy. Zależy kto kupuje szkolenie, jaki poziom wiedzy prezentuje w tym momencie, czy potrafi dobrze przełożyć pozyskaną wiedzę natychmiast po wideo szkoleniu itd. Prezentując proste techniki autoterapii, stretchingu, podstawowych ćwiczeń, elementy wywiadu, badania pacjenta byłbym spokojny, że osoby, które kupiły kurs poradzą sobie z tymi elementami. Techniki chwytów, masaż, punkty spustowe, przesuwalność powięzi można również pokazać w bardzo ładny klarowny sposób ale jeśli uczący się nie zada dostatecznie wielu pytań podczas ćwiczeń oraz nie spędzi nad daną techniką dostatecznie dużo czasu to efekt może być mierny. Jakikolwiek autor wideo kursu nie może niestety odpowiadać za to jak nauczy się zagadnień dana osoba, która zakupiła materiały w internecie. W sumie to na szkoleniach stacjonarnych również tak będzie. Powyżej wymieniłem kilka można powiedzieć minusów, chociaż też jednoznacznie nie traktowałbym tego jako takich. Przejdźmy zatem do pozytywów.

Wideo kursy. Dlaczego warto?

Sam świetnie pamiętam jak jakiś czas temu patrzyłem na ten temat z pewną dozą nieufności…być może dlatego, że wszystkie moje dotychczasowe szkolenia odbywałem w standardowy, stacjonarny sposób. Bardzo lubię tą formę. Wychodzisz do ludzi, jedziesz w jakieś ciekawe miejsce i oprócz nabycia nowej wiedzy zdobywasz masę ciekawych, wartościowych znajomości. To niewątpliwie czynniki, które mógłbym wpisać wyżej. Co zatem takiego „in plus” może być w szkoleniach w formie on – line? Już spieszę z odpowiedzią…

Może na pierwszy ogień rzucimy…NIEZALEŻNOŚĆ! Coraz więcej osób zaczyna doceniać bycie niezależnym w dzisiejszych czasach. A więc…siadasz przed laptopem, tabletem…obojętnie byleby coś co ma troszkę większy ekran…przecież musisz widzieć co przekazuje autor i szukasz szkolenia on – line. Robisz to tak naprawdę gdzie chcesz i kiedy chcesz.

Możesz leżeć w łóżku ubrany w piżamę…przecież nikt tego nie widzi. Jedyne co jest potrzebne to dostęp do internetu ale dziś chyba z tym nie ma problemu. Uniezależniasz się wiec od transportu, zorganizowania, punktualności i całej dodatkowej kwoty, którą wydasz na hotel, jedzenie itd oprócz kwoty za szkolenie. Przytoczyłem właśnie główny plus wideo – szkoleń a mianowicie OSZCZĘDNOŚĆ KASY. Jeżeli jedziesz przykładowo na szkolenie trzydniowe za dwa tysiące złotych to w wersji minimum wykupujesz dwa noclegi powiedzmy za pięćset złotych, doliczasz jakieś trzy posiłki dziennie oraz bilety za pociąg, autobus lub paliwo. Strzelam, że będzie to kwota ponad tysiąca złotych dodatkowo. Podkreślam, że to wersja minimum. Szkolenie w wersji on – line zaoszczędzi Ci tych wydatków. Kolejnym plusem jest ponownie OSZCZĘDNOŚĆ tym razem CZASU. Jadąc powiedzmy na drugi koniec kraju spędzamy mnóstwo czasu na transport do danego miejsca. Niektóre osoby wyjeżdżają na szkolenia do USA. W takim przypadku mamy tu znaczną oszczędność czasu jeśli zdecydujemy się na kurs internetowy. Następną rzeczą jaką można zaliczyć na plus może być PORCJOWANIE WIEDZY. Niejednokrotnie siedząc na szkoleniu stacjonarnym doświadczyłem „przeładowania” głowy ilością wiedzy w danym momencie. W formie on – line odtwarzasz tyle ile chcesz, zatrzymujesz, uczysz się, ćwiczysz, możesz obejrzeć kilka razy dany materiał i przechodzisz dalej. Tym sposobem doszliśmy do PEŁNEJ KONTROLI. Osobiście przy tej formie nauki ceniłbym sobie fakt, że mogę sobie takie szkolenie odświeżyć raz jeszcze przykładowo za rok jeśli tylko autor dał mi taką opcję. W zależności od ustawień autora możemy mieć dostęp czasowy lub nieograniczony czasowo do danego szkolenia. Tutaj kolejny plus czyli POWTÓRKA W TEJ SAMEJ CENIE. Borykałem się jeszcze z jedną rzeczą, która mnie irytowała…przeważnie był to bałagan w notatkach sporządzanych na szkoleniu stacjonarnym. Tutaj dzięki pełnej kontroli w odtwarzaniu również będziesz w stanie zapisać wszystko w sposób uporządkowany. Nie musisz martwić się, że nie nadążysz lub czegoś niedosłyszałeś ponieważ autor dobrego szkolenia zadba o wyraźne audio oraz ładny obraz…jestem tego pewien.

Mamy już siódmy pozytyw czyli PORZĄDEK W NOTATKACH. Rzecz numer osiem nie jest spotykana we wszystkich szkoleniach natomiast myślę, że warto ją rozważyć na miejscu autora szkoleń on – line. To GWARANTOWANY ZWROT KASY. Pomyślisz, że to bez sensu…niekoniecznie. Osobiście myśle, że jeśli ktoś chce sprzedać dany materiał to chce być w tym jak najbardziej rzetelny i wiarygodny. W sytuacji kiedy klient nabywa kurs a po odtworzeniu go stwierdza, że po akcji promocyjnej autora myślał, że może liczyć na coś innego będzie wdzięczny za opcję gwarantowanego zwrotu np. przez siedem dni od nabycia. Pomimo tego jestem pewny, że w oczach klienta autor szkolenia może tylko zyskać a nie stracić. W innych przypadkach zwyczajnie ktoś może mieć zdarzenie losowe po zakupie. Wszystko się może zdarzyć więc jeśli ktoś zwyczajnie potrzebuje pieniędzy i chciałby zwrotu to warto dać taką opcję. Prawdopodobnie jeśli dana osoba już raz zdecydowała się kupić taki produkt a zdarzenie losowe pokrzyżowało plany to osoba ta przesunie zakup w czasie. Póki co to lista plusów, które aktualnie sam dostrzegam. Jeśli o czymś wartościowym nie wspomniałem to śmiało napisz w komentarzu swoją opinię.

Co ja będę miał Ci do zaoferowania?

Tak jak wspomniałem wcześniej jestem w trakcie produkcji wideo kursu na temat podstawowego narzędzia w neurologii funkcjonalnej a mianowicie TESTÓW REAKTYWNOŚCI NERWOWO – MIĘŚNIOWEJ. To niezbędny początek dla osób, które chcą zacząć swoją przygodę z kinezjologicznym sposobem diagnozowania swojego pacjenta. Od jakiegoś czasu podejście to ma coraz więcej zwolenników szczególnie wśród młodych terapeutów.

Widząc jaki potencjał ma taki charakter terapii postanowiłem nagrać szkolenie, w którym przekaże szczegóły na temat tego w jaki sposób wykonywać testy „mięśniowe”, jakie szczegóły mają znaczenie oraz jakich błędów się wystrzegać. Oprócz znajomości pozycji dla danego mięśnia oraz kierunku testowania cała reszta to długi proces ćwiczeń. Toniczność nerwowo – mięśniowa jest całkowicie indywidualna dla każdego pacjenta i trzeba przetestować naprawdę sporo osób aby dojść do wysokiej skuteczności w interpretacji wyników. Od tego uzależniony będzie wynik naszej terapii. Pomimo tego, że prace nad materiałem jeszcze trwają już dziś zapraszam Cię do śledzenia moich mediów społecznościowych. Niebawem ruszy akcja promocyjna wideo kursu.

Z kim „widzimy” się na szkoleniu on-line?

Pozdrawiam!

Tomasz

O autorze

Tomasz Garbacewicz

Prowadzenie własnej praktyki fizjoterapeutycznej było od zawsze moim celem i jednocześnie spełnieniem marzeń. Moje życie od zawsze było związane z aktywnością fizyczną oraz zainteresowaniami w sferach związanych ze zdrowiem i funkcjonowaniem naszego ciała.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x